Ja zazwyczaj robię "na żywca" i działa. Oczywiście kiedyś mi się noga powinie.
Zmień sobie repozytoria na wyższą wersję (/etc/apt/sources-list).
Zrób
następnie:
aby sprawdzić jakie to zależności są potrzebne i jak się okaże, że nawet jądro musi być nowe to bym się poważnie zastanowił.
Po czym:
Zainstaluj tylko te pakiety, które są ci potrzebne - oczywiście zależności dociągnie te które trzeba, ale całego systemu nie będzie konieczności
aktualizować co akurat z moich doświadczeń zawsze kończyło się reinstalacją, szczerze to nie miałem jeszcze żadnej udanej
aktualizacji systemu ani Linuksa ani Windowsa.
Po czym koniecznie znowu zmień repozytoria na swoją wersję i ponownie:
aby nie zamieszać.