: 05 lipca 2013, 22:27
W sumie w tym logu nic nie widać (chociaż całkowicie go jeszcze nie przejrzałem), pewnie proces virtualboxa się forkuje jak uruchamiasz konkretną wirtualną maszynę. I właśnie log z tego procesu by się przydał.
Uruchom normalnie virtualboxa (bez podnoszenia maszyny wirtualnej), sprawdź pid procesu, potem odpal maszynę i zobacz jaki proces doszedł (możesz użyć pstree -a -p). Jak namierzysz ten proces to podłącz do niego strace i wykonaj tylko operację która prowadzi do wylogowania. Wtedy będziemy mieli tylko log od momentu podłączenia strace pod działający proces, do momentu wylogowania.
Uruchom normalnie virtualboxa (bez podnoszenia maszyny wirtualnej), sprawdź pid procesu, potem odpal maszynę i zobacz jaki proces doszedł (możesz użyć pstree -a -p). Jak namierzysz ten proces to podłącz do niego strace i wykonaj tylko operację która prowadzi do wylogowania. Wtedy będziemy mieli tylko log od momentu podłączenia strace pod działający proces, do momentu wylogowania.