Menel pisze:hehe zepsułeś...mi czasami apta też próbuje wywalać rzeczy, których usuwać nie powinien (też tego nie czaję), ale zawsze się pyta, lepiej zawsze przeczytać...
Też nie kumam, dlaczego czasem chcąc zainstalować jakiś pakiet apt sugeruje, że 3/4 systemu się nie nadaje i zaleca usunięcie, 2 razy nie czytając co on tam napisał na ślepo wcisnąłem ENTER i pooooszło

Ot, kolejna ciekawostka linuksowa.
Menel bardzo dobrze napisał - warto czytać co on tam chce. Przynajmniej czasami
A tobie, kolego
kolofaza zalecam to:
entries/159-Prosta-kopia-zapasowa-systemu Ja używam ciągle i gdy się coś srodze pochrzani, że:
a) nie wiem jak odkręcić
b) dałoby się odkręcić, ale zajęło by sporo czasu i szukania po necie
Taką kopię robię sobie raz na dwa - trzy dni i pasuje. Pierwsza kopia chwilę zajmuje, później jak robisz przyrostowo to chwila moment. Jak konieczne jest przywrócenie systemu to odpalam komputer z pendrive albo live cd, montuję dyski, usuwam to co popsute, przywracam z kopii zapasowej, restart i gitara. 10 minut i po krzyku. Można grzebać dalej
Zawsze trzymam sobie w jednym katalogu tzw. golaska - czyli świeżą instalkę systemu podstawowego - beż środowiska graficznego itp.
W drugim katalogu mam kopię systemu takiego już "dostrojonego" do mnie, z wszystkimi ustawieniami takimi jak mają być. I do tego drugiego po prostu dokopiowuję co kilka dni.