Ubuntu a Debian...

Wszystko Off Topic
panel
Beginner
Posty: 103
Rejestracja: 13 marca 2009, 21:07

Post autor: panel » 16 sierpnia 2009, 16:38

wojak pisze:praktycznie poza motywem i tapetką nic w nim nie zmieniać, robić format co pół roku, to Ubuntu rzeczywiście na krótką metę może w większym stopniu niż Debian zaspokoić jego potrzeby
Przepraszam, że odbiegam od tematu - co do tych formatów to - po co? I dlaczego nie można nic zmieniać w Ubuntu?
Nie to żebym się czepiał, chociaż tytuł tego tematu usprawiedliwia takie pytanie.

wojak
Beginner
Posty: 129
Rejestracja: 04 lutego 2009, 15:59

Post autor: wojak » 16 sierpnia 2009, 16:54

panel, czemu zacytowałeś tylko fragment całego zdania wyrwany z kontekstu? Napisałem, że jak ktoś nie chce nic zmieniać to Ubuntu będzie dla niego odpowiedniejsze, a Debian jest dla ludzi bardziej wymagających. A format co pół roku, bo wtedy Ubuntu lepiej działa niż po komendzie apt-get dist-upgrade. Czasami są problemy.

budzigniew, no niestety konfiguracji sieci to ja nikogo nie nauczę, bo nie miałem styczności z innymi połączeniami niż przez DHCP, które po prostu działają po włożeniu wtyczki od kabla sieciowego.

Awatar użytkownika
Buker
Posty: 60
Rejestracja: 10 lipca 2008, 13:11
Lokalizacja: /home/buker

Post autor: Buker » 16 sierpnia 2009, 19:32

Ja nie bede wypowiadal sie na temat Debiana i Ubuntu, bo wszystko co chcialem powiedziec zostalo napisane w pierwszych postach.
Dziwi mnie czemu powstaja takie kaszanki jak Kubuntu, Xubuntu, Fluxbuntu, Edubuntu itd. i sa promowane jako inne systemy? Czyli np.Debian z KDE powinien sie nazywac Kebian itd? Generalnie od wydania 7.10 nie zostalo zmienione nic na lepsze, a raczej spartaczono wszystko, dlatego od ponad roku mam Debiana na dysku.

wojak
Beginner
Posty: 129
Rejestracja: 04 lutego 2009, 15:59

Post autor: wojak » 16 sierpnia 2009, 20:23

A może zamiast Kebian nazwać go Kebab OS? Hehe to by chociaż zabawnie brzmiało...

Wszystko jedno jakie środowisko graficzne da się początkującemu, aby tylko nie sypało błędami na lewo i prawo, ładnie wyglądało i było porządnie skonfigurowane.

Awatar użytkownika
Buker
Posty: 60
Rejestracja: 10 lipca 2008, 13:11
Lokalizacja: /home/buker

Post autor: Buker » 16 sierpnia 2009, 21:08

Jeśli już komuś bardzo zależy na systemie, który jest prosty w obsłudze jak budowa cepa to mogę polecić PC-BSD. Instalowałem ten wynalazek ostatnio swojej lepszej połówce (nie 0,7 :-D ) i jeśli obsługę miałbym porównywać do *buntu to niebo, a ziemie. Graficzny instalator, skonfigurowane KDE 4, programy w paczkach pbi instalowanych 2klikiem. Spodobał się jej bardziej niż Debian, ale to chyba ze względu na KDE 4, bo na Debianie ma Gnome. ;-)

Awatar użytkownika
grucha
Beginner
Posty: 345
Rejestracja: 29 września 2007, 01:04
Lokalizacja: Rzeszów / Kraków

Post autor: grucha » 16 sierpnia 2009, 21:47

Prowadząc wszelkiego rodzaju wojny dystrybucji często zapominamy o tym, czym w rzeczywistości jest dystrybucja - jest to zestaw przygotowanych i skompilowanych programów rozpowszechnianych łącznie i dających po instalacji kompletny system. Innymi słowy, niezależnie czy mamy Debiana, Archa, Gentoo, *buntu, Slacka czy cokolwiek innego na naszym dysku siedzi stworzony przez Stallmana i FSF system GNU na jądrze Linux różniący sę jedynie zestawem preinstalowanego oprogramowania. Praktycznie nic poza zdrowym rozsądkiem i ilością wolnego czasu nie uniemożliwia nam podmienienia plików, dociągnięcia źródeł, skompilowania ich i zmiany Ubuntu czy Debiana w każdą inną dystrybucję.

Oczywiście porównywać możemy, ale to porównanie tyczy się jedynie środowiska dostępnego bezpośrednio po instalacji systemu. W zasadzie ta sama dystrybucja w rękach dwóch różnych osób (a czasami i jednej i tej samej) może działać zupełnie inaczej.

Brak tej jasno postawionej definicji prowadzi do takich absurdów jak wojny dystrybucji, czy głupie pytania typu "jak to zrobić na takiej dystrybucji, bo na innej robiło się to tak i tak", odpowiedzią na to pytanie zwykle jest: "tak samo jak na poprzedniej tylko musisz doinstalować taką a taką bibliotekę, bo tu nie ma jej w standardzie".

Problem oczywiście pogłębiają sami użytkownicy. Powstaje masa pseudo-eksperckich blogów, gdzie zalewani jesteśmy różnymi trickami i poradami na temat konkretnych dystrybucji, pomijając fakt, ze 99% z nich działa w ten sam sposób na 99% dystrybucji GNU/Linux. Użytkownik, który nie ma doświadczenia w pracy z większą ilością dystrybucji, pod wpływem tego typu publikacji dochodzi do wniosku, że owe systemy naprawdę znacząco się od siebie różnią.

Powiedzmy sobie jasno: GNU/Linux to GNU/Linux, a to jaka to dystrybucja decyduje jedynie o ilości wolnego czasu, zaangażowania i cierpliwości jakiej będziemy potrzebować w dostosowaniu go do swoich oczekiwań.

PS. Odnosząc się do poniższej sugestii podzieliłem tekst na kilka akapitów, mam nadzieję, że teraz moja wypowiedź jest bardziej czytelna.

panel
Beginner
Posty: 103
Rejestracja: 13 marca 2009, 21:07

Post autor: panel » 17 sierpnia 2009, 00:30

wojak pisze:panel, czemu zacytowałeś tylko fragment całego zdania wyrwany z kontekstu? Napisałem, że jak ktoś nie chce nic zmieniać to Ubuntu będzie dla niego odpowiedniejsze, a Debian jest dla ludzi bardziej wymagających. A format co pół roku, bo wtedy Ubuntu lepiej działa niż po komendzie apt-get dist-upgrade. Czasami są problemy.
Myślę, że powinieneś najpierw nieco zapoznać się z systemem o którym usiłujesz się wypowiadać.
Ubuntu nie jest trudne w dokonywaniu w nim zmian.
Formatowanie nie jest konieczne do aktualizacji wersji systemu.

wojak
Beginner
Posty: 129
Rejestracja: 04 lutego 2009, 15:59

Post autor: wojak » 17 sierpnia 2009, 06:39

panel. pisałem w poprzednich postach, że używałem tylko Ubuntu przez około rok czasu... a razem z innymi dystrybucjami aż do niedawna. Linuksa używam od końca stycznia 2008 r. I już nie widzę potrzeby zgłębiania swojej wiedzy o Ubuntu, bo mam go dość. Mimo, że jestem jeszcze niezbyt zaawansowany to jakoś - wbrew powszechnym opiniom - lepiej mi się pracuje na Debianie. Owszem w Ubuntu nie jest wymagany format co 6 m-cy... Ale jest to zalecane zamiast apt-get dist-upgrade. Wystarczy pobieżnie przeszukać forum o Ubuntu, aby zobaczyć, że raz się udaje a raz nie. Szkoda, że ja poszukałem o tym dopiero po wydaniu tej komendy... I nie usiłuję się o Ubuntu wypowiadać, tylko po prostu to robię.

Czy ja napisałem gdzieś, że Ubuntu jest trudne w dokonywaniu zmian? Po prostu zostało zrobione tak, aby początkujący nie musiał wiele grzebać w systemie... Na przyszłość staraj się skupić na zrozumieniu tego co chcę przekazać, a nie na tym, że odbierasz moje posty jako atak na Ubuntu.

Linuksy, które miałem zainstalowane i używałem ich na co dzień:
- Ubuntu (od biedy ujdzie, dla kogoś kto niewiele wymaga),
- Mandriva (byłem z niej zadowolony, ale to jeszcze nie to),
- Debian (jakby stworzony specjalnie dla mnie, długo czekałem, zanim odważyłem się zmierzyć z nim).

Zaraz po instalacji, zarówno w Ubuntu i Debianie musiałem zrobić dokładnie te same czynności:
- ustawienie repozytoriów,
- rozwiązanie problemów z kluczami,
- dostosowanie GNOME,
- wywalenie zbędnych rzeczy,
- instalacja ulubionych programów,
- konfiguracja programów,
- instalacja kodeków, javy i flasha.

Jedyny etap dostosowywania, który różni te systemy to instalacja. W Debianie instalator zadaje trochę więcej pytań. I to by było na tyle.

Do wszystkich, którzy piszą tu o jakiejś wojnie dystrybucji - jasno zaznaczyłem wcześniej, że nie mam na celu wywoływania wojny dystrybucji. bo między Debianem i Ubuntu nie może jej być - nie ta kategoria wagowa... Po prostu napisałem o swoich spostrzeżeniach. A że Debian działa lepiej to już nic na to nie poradzę. Każdy będzie bronił tego, co używa.

Raz na zawsze chciałem obalić mity krążące po sieci, że Debian jest trudny.
No dobra - Ubuntu to taki przedsionek Debiana...

Awatar użytkownika
KeFaS
Beginner
Posty: 368
Rejestracja: 22 października 2008, 02:01
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: KeFaS » 17 sierpnia 2009, 15:09

wojak pisze:Owszem w Ubuntu nie jest wymagany format co 6 m-cy... Ale jest to zalecane zamiast apt-get dist-upgrade.
Chyba nie przez developerów Ubuntu.

wojak pisze:Linuksy, które miałem zainstalowane i używałem ich na co dzień
Dystrybucje, jeżeli mamy być precyzyjni.
wojak pisze:W Debianie instalator zadaje trochę więcej pytań. I to by było na tyle.

Kod: Zaznacz cały

dpkg-reconfigure debconf

wojak
Beginner
Posty: 129
Rejestracja: 04 lutego 2009, 15:59

Post autor: wojak » 17 sierpnia 2009, 16:12

Chyba nie przez developerów Ubuntu.
Deweloperzy swoje a praktyka swoje. Wygodniej jest instalować na czysto.
Dystrybucje, jeżeli mamy być precyzyjni.

Słów Linux oraz dystrubucja, często używa się zamiennie. To tak jak z wyrażeniami "pisze się" oraz "jest napisane"...

Instalator Debiana w domyślnej konfiguracji zadaje więcej pytań.

ODPOWIEDZ